Poczuj wolność wyboru. Poczuj smak życia!
ikona RSS ikona email Ikona domowa
  • Bez papierosa? To straszne!

    Data publikacji: 2/06/2009 Rem Skomentuj
    PApierosy i piwo

    Są chwile, kiedy po prostu chce sie palić

    W czasach, kiedy paliłem, za każdym razem, kiedy rozważałem możliwość rzucenia tego nałogu, rodził się we mnie pewien lęk. Nie chodziło jednak o głód nikotynowy – tak naprawdę nie bałem się go zbyt mocno. Znacznie większy strach wywoływało we mnie poczucie, że kiedy odstawię papierosy, moje życie straci swój smak i blask.

    Życie bez papierosów? Chyba żartujesz – mawiałem sam do siebie. A co z porankami, kiedy zapalasz papierosa, zaciągasz się głęboko, powoli, przy aromacie porannej kawy? Albo ten moment, kiedy kończysz część pracy i nagle z radością odkrywasz, że już dawno nie paliłeś i że czas najwyższy na mały dymek? Przypomnij sobie te wszystkie chwile, kiedy czułeś poddenerwowanie – nie ma przecież nic lepszego od kilku zaciągnięć, podczas których człowiek uspokaja się, zaś problemy przynajmniej na moment stają się jakby mniej ważne.

    Bez trudu mógłbym wymieniać setki chwil, sytuacji i okazji, kiedy to zapalenie papierosa wydawało się czymś wspaniałym, ale i oczywistym. Po jedzeniu. Przed spotkaniem o pracę. Po kąpieli w morzu. Podczas grillowania. Po skoszeniu trawnika. Podczas rozpalania ogniska. Każdy palacz ma takie swoje ulubione momenty, zresztą wiele z nich jest powszechnie znana i zgodnie celebrowana przez całą wielką wspólnotę palących. Zazwyczaj chwile te palacz darzy odpowiednią atencją i nie wyobraża sobie, jak można je przeżywać bez choćby jednego zaciągnięcia.

    Kiedy rzuciłbym palenie – myślałem zaciągając się papierosem – wszystkie te mistyczne chwile stałyby się bezbarwne. Straciłbym mnóstwo frajdy. Moje życie nagle stałoby się puste…

    Bałem się tego straszliwie. Gdzieś w głębi duszy czułem, że jest to mój główny problem na drodze do odzyskania wolności.

    Być może też tak to czujecie. Bez obawy. Da się to jakoś załatwić…