Poczuj wolność wyboru. Poczuj smak życia!
ikona RSS ikona email Ikona domowa
  • Strategia walca drogowego

    Data publikacji: 19/06/2010 Rem Skomentuj
    Data ukończenia projektu zbliżała się w zastraszającym tempie. Ludzie uwijali się, aby zdążyć. Naprawdę ciężko harowali. Kilka dni przed terminem cały zespół intensywnie pracował do późnego wieczora – i udało się. Wygrali. Dopięli swego – projekt został ukończony o czasie, za co spotkała ich nagroda: szef popatrzył na nich i pokiwał głową. „Tak trzymać” – powiedział i odszedł do swojego gabinetu.

    Co by się stało, gdyby przekroczyli deadline? Nic. To nie był projekt, który musiał być zakończony 15 czerwca o godzinie 13.30. Równie dobrze mogliby pracować nad nim aż do lipca. Szef z całym spokojem mógłby wyznaczyć deadline dwa dni później albo w następnym tygodniu. Skoro jednak ustalił datę 15 czerwca – nagle stała się ważna. Ze zwykłego numerka w kalendarzu ten dzień stał się superważnym wydarzeniem zakreślonym grubą czerwoną krechą. Cała firma została postawiona na nogi. Sami pomyślcie – jedna decyzja, która zmienia bieg zdarzeń.

    Po sformułowaniu projektu i wyznaczeniu daty dla całego zespołu projekt ten stał się czymś nieuchronnym. Czymś oczywistym. To, co wymyślił szef, w jednej chwili stało się firmową rzeczywistością. Trudno dyskutować z szefem, zwłaszcza takim, który wie czego chce i jasno sformułował konkretne cele do realizacji.

    Jeżeli wiesz, że coś jest nieuchronne, nie pozostaje Ci nic innego, jak tylko to zaakceptować. Jest to stara prawda, którą wyznaje nasz mózg. Dlatego nawet jeśli coś Ci się nie podoba, ale wiesz, że tego w żaden sposób nie ominiesz, ostatecznie godzisz się z tym. Początkowo się bronisz, ale kiedy widzisz, że to na nic – machasz ręką. Tak po prostu już musi być – mówisz do siebie.

    Dziś proponuję przemyślenie właśnie tej kwestii – nieuchronności. Chodzi o to, aby sprawić, przekonać się i zaakceptować fakt, że rozpoczniesz życie bez papierosów. Uczyń swoją decyzję niezmienną i niezłomną. Jeśli będzie trzeba, popracuj nad tym. Pracuj tyle, ile okaże się konieczne, aby ostatecznie wypracować w sobie to niezłomne przekonanie, że rzucenie palenia w Twoim przypadku to coś, co się po prostu wydarzy. Mniejsza o to, kiedy. W tej chwili ważniejsze od terminu jest wyrobienie w sobie jasnego, klarownego i niezmiennego przekonania, że rzecz jest już praktycznie przesądzona.

    Właśnie przekroczyłeś Rubikon. Nie ma powrotu. Nie pozostaje Ci nic innego, jak iść naprzód. Sprawy zaszły już za daleko.

    Z chwilą podjęcia takiej decyzji stawiasz się w sytuacji, w której to, co obecnie robisz – palisz papierosy – jest stanem przejściowym. Zapamiętaj: od dziś palenie to stan przejściowy. Coś co minie.

    Dlaczego nazwałem to działanie strategią walca drogowego?

    Kiedy już go uruchomisz – kiedy już odpalisz swój walec – nie ma przebacz. On ruszył. Być może powoli – bo nie musisz się spieszyć. Ważne jest, że jedzie naprzód. Pamiętaj, że on nie ma wstecznego, a hamulce wysiadły. Jedzie powoli, ale konsekwentnie. I jest gotów zmiażdżyć wszystko, co stanie mu na drodze. Nie dlatego, że czegoś nie lubi, że coś jest złe, szkodliwe i tak dalej, ale tylko i wyłącznie dlatego, że walec drogowy jest nie do zatrzymania. Być może nie grzeszy finezją, ale ma to coś: jest nieuchronny.

    Dokładnie taka musi być Twoja decyzja o niepaleniu. Nie ważne w tej chwili, czy zrobisz to jutro, czy za miesiąc, szybko i bez bólu, czy też będziesz się z tym męczyć jakiś czas (dwadzieścia lat… ;) ). Nie jest ważne, jakie metody i strategie zastosujesz, ani ile razy upadniesz. To wszystko blednie wobec faktu, że uruchomiłeś coś, co jest nieuchronne. Walec ruszył. Nie zna się na żartach. I dopnie swego.

    Niech Twój uzależniony mózg wreszcie to zrozumie.