-
Ostatni papieros
Data publikacji: 28/08/2009 Ilość komentarzy: 4To był naprawdę wyjątkowy papieros. Leżał przede mną na stoliku, obok ustawiłem szklaneczkę whisky, w rogu pokoju niewielka lampka dawała słabe, nastrojowe światło. Z głośników płynęła łagodna muzyka, był naprawdę wspaniały wieczór. Przede mną leżał mój ostatni papieros.

Wszystko było zaplanowane i doskonale zaaranżowane. Uwielbiałem te moje małe misteria, nazywałem ja – za Williamem Goldingiem – Rytuałami Przejścia. Celebrowanie ostatniego w życiu papierosa miało swój niepowtarzalny smak.
Na drugi dzień sprawy wyglądały nieco gorzej. Pierwszemu papierosowi towarzyszyło poczucie winy i przytłaczające poczucie własnej słabości. No nic – mawiałem sobie – następny ostatni papieros zamknie ten przeklęty krąg.
Trwało to długo – w sumie kilkanaście lat. Kiedy spróbowałem pozbyć się swego nałogu po raz ostatni, zupełnie o nim zapomniałem. Zapomniałem o moim dobrym znajomym – Ostatnim Papierosie. Do tego stopnia zajęty byłem swoją nowa rolą – czyli byciem osoba niepalącą – że mój prawdziwy ostatni papieros gdzieś mi umknął. Nie mam pojęcia kiedy dokładnie go wypaliłem. Nie pamiętam jak smakował. Paląc go chyba chciałem go jak najszybciej skończyć, niemal się spieszyłem – czułem, że czeka mnie coś niezwykłego – już za chwilę miałem stać się osobą niepalącą.
Nie pamiętam zbyt dobrze swojego ostatniego papierosa. Zawsze wydawało mi się, że powinien być czymś ważnym, wielkim – takim kamieniem milowym. Bzdura. W moim przypadku wcałym procesie wychodzenia z nałogu i odzyskiwania wolności pojęcie Ostatniego Papierosa okazało się zwykłym mitem.
Komentarze do wpisu “Ostatni papieros”

-
Ja również pamiętam, mojego ostatniego papierosa tradycyjnego, mimo że palę elektronicznego papierosa czuję się wolny od tradycyjnych. Wiem że już nigdy nie zapalę tradycyjnego bo już ich nie potrzebuję
Fajne jest to uczucie
-
milo 17/09/2009 o 13:19
ja też mam epapierosa i sobie chwalę, ale nie mam zamiaru niczego rzucać, bo to nieszkodliwe
-
Strona internetowa rewelacyjna.Czytam artykuł a później długo o nim myślę. Byłam na sesji Allena Carra w Warszawie, zrozumiałam więcej niż z książki.Na koniec sesji spaliłam ostatniego papierosa i myślałam, że ten to już na pewno ostatni i niestety, potem też miałam chyba już ze 100 ostatnich, wręcz kultowych papierosów. Nie daję rady…. Wiem i rozumiem wszystko na temat palenia. Rozłożyłam proces palenia na cząstki i dalej palę.
Dodaj swoją opinię
-



Piotr Zgódka 10/09/2009 o 10:16