Poczuj wolność wyboru. Poczuj smak życia!
ikona RSS ikona email Ikona domowa
  • Likwiduj ścieżki

    Data publikacji: 5/07/2009 Rem Ilość komentarzy: 2
    Ten, kto przebrnął przez ostatnią notkę wie już, dlaczego uważam, że e-papieros nie nadaje się do rzucania palenia. Moja opinia pokrywa się zresztą ze stanowiskiem WHO, która całkiem logicznie uznała, że e-papieros jest za bardzo zbliżony do papierosa tradycyjnego.

    Można powiedzieć, że  e-papieros wzmacnia niewłaściwe, bo skorelowane z paleniem, skojarzenia. Wywołuje podobne skutki psychologiczne. Utrwala już istniejące ścieżki neuronowe w mózgu. Zamiast dążyć do wiotczenia tych ścieżek, e-palacz (wdychacz?) wzmacnia je. Podobny kształt. Podobny sposób przyjmowania nikotyny (wdech). Rozumiecie, o co chodzi?

    Trwałe zerwanie z nałogiem możliwe jest tylko wtedy, gdy uda nam się pozmniejszać ścieżki połączeń neuronowych, związanych z nikotyną. Mówiąc najprościej – odstawienie nikotyny uda ci się wtedy, kiedy zmienisz swoje przyzwyczajenia, kiedy przerwiesz stare nawyki i skojarzenia – mniej więcej tak, że dźwięk dzwonka nie będzie już wywoływał chęci zapalenia.

    Dobra wiadomość jest taka, że metabolizm komórek jest przywracany szybko i sprawnie . Już kilkanaście dni – no powiedzmy do miesiąca – wystarczy, aby nasz organizm nie odczuwał słynnego głodu fizjologicznego. Możliwe jest  – o czym przekonałem się osobiście – że uczucie „głodu” zniknie już na drugi dzień po odstawieniu nikotyny.

    Oczywiście jeszcze do tego wrócimy, a tymczasem – fotka: jak już informowałem na mikroblogu, być może wrócił mi stary, dobry „bakcyl fotografii”.

    Taki tam obrazek na ulicy.

    Taki tam obrazek z ulicy.

    Dodaj do:
    • Gwar
    • Wykop
    • Facebook
    • MySpace
    • Digg
    • del.icio.us
    • Google Bookmarks
    • Yahoo! Bookmarks
    • Netvibes
    • Twitter
    • Technorati
     

    Komentarze do wpisu “Likwiduj ścieżki” ikona RSS

    • To że epapieros nie nadaje się do rzucenia palenia twierdzą osoby które go nie próbowały.
      Ja po miesiącu nie palenia tradycyjnych papierosów i coraz rzadszym paleniu epapierosa muszę stwierdzić że jest on wręcz idealny do:
      w początkowej fazie rzucania – ograniczenia częstotliwości wdychania nikotyny
      w kolejnej fazie – całkowitego rzucenia nikotynowego nałogu
      jednak na to trzeba czasu, organizm przyzwyczaja się do coraz mniejszych dawek, myślę że potrwa to kilka miesięcy zanim przestanę używać epapierosa jednak uda mi się to bo jest on wielkim ułatwieniem. Po miesiącu przeszedłem z płynów z duża zawartością nikotyny na nieco słabsze i już widzę że kolejne zamówienie zrobię na jeszcze słabsze płyny.
      Pozdrawiam

    • Może inaczej – myślę, że e-papieros jest w stanie zrobić bardzo dużo dla palacza. Jeżeli jakiś palacz dzięki e-papierosowi rzeczywiście rzuci palenie, tym lepiej. Myślę, że e-papieros jest dobrą alternatywą dla palenia tradycyjnych papierosów i każdy, kto myśli o rzucaniu, ale jeszcze nie podjął ostatecznej decyzji, lepiej by zrobił, gdyby się przerzucił z „analogów” na „cyfrowe”. W myśl zasady, że jeśli nawet nie rzucisz, to przynajmniej się przerzucisz.

      Dlaczego tak uparcie odmawiam e-papierosom miana doskonałej metody rzucania? Pisałem już o tym. Podobieństwa do tradycyjnych papierosów utrwalają w palaczu pewne uwarunkowania i skojarzenia. Jednak… tak naprawdę nie to stanowi największe zagrożenie.

      Największe zagrożenie e-papierosa wynika z… braku większych zagrożeń. Jeżeli palacz zamieni się we „wdychacza”, jego wcześniejsza motywacja dotycząca rzucania może nie tylko ulec osłabieniu, ale wręcz zaniknąć. Podstawową motywacją dla rzucających jest bowiem motywacja zdrowotna. A podstawową, najważniejszą siłą pozwalającą na wyjście z uzależnienia jest rzeczywiste pragnienie wyjścia i silna motywacja.

      Jestem rzecznikiem wolności od nikotyny. Nie chcę z nią walczyć. Jeżeli pojawił się sposób jej stosunkowo bezpiecznego zażywania, to ja nie jestem przeciw. Mówię tylko tym, którzy w taki czy inny sposób już podjęli decyzję o rzuceniu, aby chwilowo wstrzymali się z e-papierosem. Niech spróbują innych metod. Jeżeli im się to nie uda, to nie widzę większego problemu – zawsze pozostaje e-papieros. Może jako kolejny etap, przed kolejną próbą rzucenia? Aby tylko motywacji nie zabrakło, to będzie dobrze, jestem pewien.


    Dodaj swoją opinię

    Subscribe without commenting