Poczuj wolność wyboru. Poczuj smak życia!
ikona RSS ikona email Ikona domowa
  • e-papieros czyli palenie 2.0

    Data publikacji: 24/06/2009 Rem Ilość komentarzy: 35

    Być może już wkrótce największą troską palacza będzie nie zakaz palenia, a poziom naładowania baterii. Oto obserwujemy jak kuchennymi drzwiami, bez większej reklamy, w cieniu zaostrzających się przepisów i mnożących się procesów sądowych z koncernami tytoniowymi, na rynki Europy wszedł e-papieros – używka na miarę XXI wieku.

    Papieros 2.0 mażna ładować przez USB

    Papierosy 2.0 coraz bardziej przypominają "analogi"

    Papieros elektroniczny to ucieleśnienie marzeń osoby palącej: jak zapewniają producenci, jest całkowicie bezpieczny, nieszkodliwy zarówno dla palacza jak i otoczenia, nie wydziela przykrego zapachu, nie wymaga ani zapałek ani popielniczki, a przy tym smakuje łudząco podobnie. Mało tego – w eksploatacji jest dwukrotnie tańszy od tradycyjnych papierosów. Wydaje się, że nareszcie ludzkość doczekała się używki „zdrowej”, higienicznej i… poprawnej politycznie.

    - Smakuje trochę jak cygaretka w fifce – znad kłębów dymu… o przepraszam, pary wodnej, mówi mój towarzysz, Tomasz, testujący dziś e-papierosa. Siedzimy w maleńkiej kafejce w warszawskim Blue City. Nie ma tutaj zakazu palenia, jednak dziś popielniczka na naszym stoliku nie będzie cieszyła się dużą popularnością.

    - Musisz uważać, jak się zaciągasz, bo e-papierosy są „mocniejsze”. Właśnie – jak cygaretki.

    Na moje pytanie, czy podczas zaciągnięcia tradycyjnie „drapie” w gardle, Tomek przytakuje. E-papieros naprawdę niewiele się różni od tradycyjnych papierosów. No może zamiast papierowego filtra trzymasz w ustach plastikowy ustnik. Tak, jakbyś palił przez fifkę.

    Przez małą sekundę odczuwam pokusę, aby choć raz spróbować. Co mi szkodzi, skoro… to nie szkodzi? Na szczęście moja chęć wynika ze zwykłej ciekawości i nawet nie muszę z nią walczyć, gdyż szybko sama się rozpływa. Podobnie, jak rozpływa się dym (para) z e-papierosa.

    Producenci robią wszystko, aby e-papierosy przypominały "analogi"

    Przywiązani do tradycyjnej paczki? Nie ma problemu. Zmieści się tutaj również ładowarka USB

    Na pierwszy rzut oka wygląda identycznie. Przy sąsiednim stoliku młoda kobieta pali tradycyjne papierosy. Dym, jaki wypuszcza, praktycznie nie różni się od tego z e-papierosa. Poza tym, że para z e-papierosa znika szybko i bezpowrotnie. Jest bezwonna. Nie zawiera żadnych szkodliwych (rakotwórczych) substancji.

    - Nigdy bym tego nie kupił, gdybym wcześniej nie spróbował - mówi Tomek. – Ale kiedy już „palisz” e-papierosa, po prostu czujesz, że może on zastąpić „analogi”.

    „Analogi” – tak e-palacze nazywają tradycyjne papierosy. Na forach wymieniają się spostrzeżeniami. Większość zauważa, że teraz  „pali” więcej.

    - Skoro nie ma ograniczeń? Człowieku, możesz palić wszędzie – w domu, w pracy, w autobusie, wszędzie. Bez ograniczeń. Palący wie, że e-palenie nie szkodzi. Sama nikotyna – choć nadal pozostaje silną substancją uzależniającą i jako taka jest dość mocną trucizną – w bezpiecznych dawkach „handlowych” nie stanowi większego zagrożenia.

    Być może to właśnie poczucie bezkarności jest największym zagrożeniem, jakie mogą nieść papierosy XXI wieku. Jeżeli zniknie niebezpieczeństwo dla zdrowia, możemy zaobserwować masowy powrót do nikotyny. Ogromna liczba eks-palaczy tak naprawdę z chęcią wróciłaby do nałogu, gdyby tylko pojawiły się papierosy „zdrowe”. A te… chyba się pojawiły.

    Gustowby Colinss ze szklaneczką whisky

    Gustowny Colinss ze szklaneczką whisky

    Może się wydawać, że zawładnięcie nikotynowym rynkiem to dla e-papierosa tylko kwestia czasu. Z punktu widzenia palacza pozostaje właściwie tylko jeden problem: – Wszystko dobrze, ale e-papieros nie ma w sobie tego czegoś… – mówi Tomek i wyciąga paczkę „analogów”. – Nie ma już tego posmaku… owocu zakazanego.

    Elektroniczny papieros rzeczywiście nie ma jakby duszy. Jest higieniczny, sterylny i mimo fotografowania go razem ze szklaneczką whisky dla celów reklamowych, czegoś mu brakuje. Tak, tak – smakuje prawie jak papieros. Wiemy jednak dobrze, że to małe słówko potrafi czynić naprawdę wielką różnicę.

    Poza Internetem, w Warszawie możecie kupić e-papierosa choćby w Forcie Wola, gdzie stoisko ma firma Expent, sprzedająca produkty marki ColinsS. Pan, który sprzedaje, wydawał się miły i przede wszystkim sam jest użytkownikiem e-palenia. Wygląda na to, że obecnie e-papierosy dystrybuują przede wszystkim ci, którzy na własnej skórze przekonali się, że warto.

    Dziwi mnie tutaj milczenie tradycyjnych tytoniowych potęg. Nie wierzą w palenie 2.0? Szkoda, bo to naprawdę niezłe rozwiązanie dla kogoś, kto z różnych względów nie może lub nie chce rozstać się z nałogiem. Lepszy e-papieros, niż tykająca bomba zegarowa, jaką są trujące, śmierdzące i coraz mniej popularne analogi.

    Dodaj do:
    • Gwar
    • Wykop
    • Facebook
    • MySpace
    • Digg
    • del.icio.us
    • Google Bookmarks
    • Yahoo! Bookmarks
    • Netvibes
    • Twitter
    • Technorati
     

    Komentarze do wpisu “e-papieros czyli palenie 2.0” ikona RSS

    • Prawda jest taka, że kupiłem sobie e-papierosa i generalnie jest roznica taka ze jest atomizer podgrzewa wacik ktory jest nasaczony nikotyna z wacika ulatnia sie para wodna ktora jest wciagana do ploc… nie ma substancji smolistych, nie smakuje jak papieros… chyba ze mentol :P jak mentol… probowalem roznych wkladow i moge napisac nie nie smakuje prawie jak papieros, poza tym trzeba o sprzet dbac zeby troche dluzej posluzyl, udalo mi sie rzucic ale nie ze wzgledu na e-papierosa tylko na checi nic wiecej.

    • Ale jak dziala taki e-papieros? musze sam soboe wyszukac bo w artykule tego niestety nie znalalzme.

    • Problem polega na tym tylko, że e-papieros wymaga wkładów. Za cenę jednego takiego wkładu można kupić trzy paczki zwykłych papierosów. Do tego jeszcze wszelkie inne części zamienne, atomizery i bajery… No i cena samego gadżetu jest strasznie wysoka. 135 zł za zabawkę, do której musisz dokupić wkłady po 35 zł każdy i baterie… Do tego prawdziwy papieros ma swój urok sprzed wielu lat, to znaczy filmy. Bogart w „Casablance” nie ściskał w zębach plastikowej zabawki na baterie puszczającej parę wodną, ale prawdziwego papierosa. Sam chętnie bym przetestował taki wynalazek, tylko kto mi go ufunduje? Mnie na drogie zabawki nie stać…

    • Użytkownik fayosów Janty

      Co ty Piep… panie Palacz, jeden wkład (równowartość paczki) kosztuje 2-3 zeta.

      U

    • Nałogowiec

      A gdzie ty widziałeś wkłady po 35 zł? wkład kosztuje 4 zł, wystarcza na jeden dzień. Nawet jeśli wydasz 250 na markowy sprzęt to i tak ci się zwróci po 2-3 miesiącach jeśli paliłeś ramkę dziennie

    • A ja i tak wolę się truć tradycyjnymi metodami. Co to za przyjemność z palenia bez tego zapachu, dymu, dźwięku spalającego się papierosa przy zaciągnięciu? Dla mnie to już trochę paranoja jest. Ale nie powiem bo genialny pomysł dla osób rzucających palenie.

    • Popalam czasem elektroniczny papieros milano, nawet spoko

    • @Palacz chba zartujesz ………… :O

      35 zł za wkład ? Gdzies wyczytał takie głupoty

      Srednia cena wkładu t o3 zł z tendencją zniżkową. A wydaje mi sie ze za 3-papierocha 135 zł to naprawde mało ….

      Policz sobie ile wypalasz pieniedzy miesiecznie paląc analogi ! Palisz paczke dziennie ?

      31x9zł = ?
      279 ZŁ ! ! ! MIESIĘCZNIE …. wiec najpierw sie dowiedz czegos na ten temat a pozniej wal glupoty trollu. Cze

    • Problem tylko, ze takiego e-papierosa nie da się rozkruszyć… a to podstawowa zaleta fajek. Jeśli wiecie o czym mówie ;)

    • @ Palacz

      chyba sobie wymyśliłeś… kupujesz płyn i uzupełniasz wkłady jakieś 15ml kosztuje 20 zl…

    • najtańsze e-papierosy widziałem po ~40 złotych

    • Skręta z trawką też można zrobić? ;-)

    • cała ta paplanina o uzależnieniu to jedna wielka ściema. Nie ma czegoś takiego.
      Paliłem ponad rok, przez pierwsze miesiące paczkę dziennie później 2 paczki dziennie. W tym czasie byłem na wczasach 2 tygodnie – gdzie nie zapaliłem ani jednego papierosa i co najważniejsze nawet o tym nie myślałem i nie czułem takiej potrzeby. Teraz nie palę już od ponad miesiąca i ani przez chwilę nie czułem potrzeby zapalenia – po prostu jak się nie chce to się nie pali. Jak przeliczyłem ile kasy na to wyjebałem przez ten rok to dałem sobie spokój z tym od razu. To że papierosy uzależniają to jest pierdzielenie głupot nakręcane przez media i koncerny tytoniowe, farmaceutów i innych debili którzy mają w tym interes. I tyle w tym temacie. Gdyby papierosy uzależniały to teraz byłbym na odwyku i srał po kątach z braku fajki.

    • Przeczytałem to co napisaliście i uważam że większość z Was nie ma zielonego pojęcia o elektronicznym papierosie i nigdy go nawet nie widziała, co dopiero mówić o paleniu.
      Elektroniczny papieros posiada wkłady które choćbyście bardzo się uparli nie odzwierciedlają całej paczki papierosów i to tylko głupie gadanie, może odzwierciedlają 3-4 papierosy tradycyjne, piszę to z moich doświadczeń. Taki wkład napełnia się płynem który nazywa się e-liquid, płyn kosztuje około 23 zł i starcza na około 1,5 tygodnia palenia – wlewamy go po kilka kropel do ustników i co nie ma oszczędności ? http://www.ecigar.pl tu kupiłem swojego fajka (zapłaciłem jednego dnia a drugiego był już u mnie, po za tym po rejestracji są bardzo niskie ceny) miesiąc temu i już właśnie miesiąc nie zapaliłem zwykłego. Wcześniej paliłem 15 lat po 1,5-2 paczki dziennie LMow czerwonych i bez najmniejszego problemu przestawiłem się na tego papierosa DSE901, najbardziej podpasował mi płyn Regular Tabacco Medium, Mentholowy nie smakuje mentholowo a raczej miętowo i ja nie daję rady go palić. Ciekawy jest też płyn kawowy.
      Tu w aktualnościach http://www.ecigar.pl macie obliczenia ile się oszczędza z rozbiciem na szczegóły.
      Kilka osób z mojego otoczenia też tu kupiła tego fajka i tak jak ja przestali palić zwykłe i wszyscy zgodnie mówią że pewnie niedługo i tego elektronicznego rzucą i przestaną całkowicie palić. Ten elektroniczny papieros naprawdę pozwala rzucić palenie.
      O i jeszcze info o takich najtańszych papierosach za 40 zł – nie kupujcie takich wynalazków bo to jest jednorazowe. Jeśli ktoś ma zamiar kupić epapierosa i się z niego cieszyć niech kupi model DSE901 sprawdzony dobry i super smakuje.

    • Znaleźliśmy tą stronę, jako że posiada link do naszego sklepu. Wielu naszych klientów, dziękuje nam za to że rzucili palenie, wiemy że to nie nasza zasługa, tylko wielka moc elektronicznego papierosa. Wielu osobom nie chce się wierzyć że coś takiego wymyślono. E-papieros spełnia wymagania najbardziej zagorzałych palaczy, po pierwszym kontakcie z modelem DSE901 nawet sceptycy zmieniają zdanie. Sami osobiście jeszcze w zeszłym roku, zanim zajęliśmy się sprzedażą e-papierosa, byliśmy uwikłani w nałóg tytoniowy. Teraz to już przeszłość. Serdecznie polecamy nasz lub inny model, warto spróbować, choćby dla zdrowia.

    • @Jojo
      no takie starszne glupoty piszesz ze sie plakac chce
      baran jestes niesamowoity
      po 1.5 roku palenia doskonale wiedzialem ze nie jestem w nalogu i w kazdej chwili moge przestac
      popal 6 lat to pogadamy
      no ale mnie takie lebki denerwuja

    • @Palacz: Humphrey Bogart zmarł na raka krtani spowodowanego paleniem papierosów…

    • Z moich przeliczeń jest to tak
      1.pierwszy zakup papierosa najtaniej znalazłem 57 zł z przesyłką tylko wkłady 0 nikotyny 10 wkładów
      2. 25.5 zł z przesłką kropelki z nikotyną 10 ml podobno jakieś 120 petów to 6 paczki
      3.atomizer starcza podobno na jakiś miesiąc koszt około 50 zł
      4. bateria na 600 ładowań to jest 600 paczek ok 70 zł
      czyli tak kropelek na miesiąc potrzebne jest 130 zł mniej więcej + 50 zł atomizer to daje sumę 180 zł miesięcznie oczywiste jeśli to parada z tą baterią a vacki kosztja 8 zł razy 31= 248 zl
      jak smakują e papierosy tak jak prawdziwy to i smakują to jest ok. ale nie zaoszczędza sie na tym fortuny 70 zł i wsunie to nie wiesz co palisz jak przyjdzie paczka to powiem jak to smakuje

    • przepraszam za polszczyznę

    • Jestem użytkownikiem elektronicznych papierosów i nie wyobrażam sobie bez nich życia.
      Do tej pory najbardziej sprawdził mi się e papieros n-joy zakupiony w sklepie http://www.ep24.waw.pl który z ręką na sercu mogę polecić. Jest to sklep internetowy a w Warszawie mają swój oddział. Bardzo miła i rzetelna obsługa, jak sama nazwa wskazuje naprawdę można korzystać z nich 24h na dobę

    • a ja uzytkuje e-papierosa od 17 dni. firmy nie podam, nie bede robil reklamy.
      Palilem zwykle fajkie ponad 15 lat. z nowym rokiem odstawilem, ale przez 4 dni strasznie mnie wszystko wkurzalo i o malo nie zajaralem analoga. kupilem sobie te cudo i nie dosc, ze jestem spokojniejszy to i do zwyklych fajek mnie nie ciagnie. Ktos pisal o tym, ze jeden kartridz to nie ramka fajek – zagdzam sie, jest to mniej niz ramka.
      na razie dziala. to najwazniejsze

    • hmmm, pale tego „digitala” od miesiaca ( wczesniej 40-50 analogow/doba), – moze jeszcze go nie wyczulem? , – czasem daje dym, innym razem nie ;/, -ciagne i ciagne, – ?? , on chyba zyje i dawkuje , jak sam chce ?;), bola mnie juz miesnie szczeki, – najgorszym jest, kiedy przy mocniejszym zaciagnieciu, polizesz/polkniesz krople liquidu !! , – nigdzie nie znalazlem informacji, jak mocno ten liquid ( w bezposrednim kontakcie ) jest trujacy ??,
      PLUSY: – przestalem miec „kaszel palacza”, koszta spadly o > 50%, „pale” w szkole, urzedach, pociagu, samolocie,…,poprawa wechu – poczulem, jak mi smierdzialy ciuchy i auto!!,…
      MINUSY: – nieprzyjemny smak liquidu, bol szczeki ;) , chrypka ( suche – „nienasmarowane” gardlo), potrzeba zadbania o zapasowa baterie i ladowarke, zaciagam glebiej niz analoga, „strach” przed niezbadanym ;/,..
      PYTANIA: – jak bardzo szkodzi kontakt plynu ze skora/slina/ustami/…?, jak przeliczyc np 18 mg na moc zwyklych?, czy ktos sie tym zatrul/zachorowal/odurzyl/zaslabl/wymiotowal,…??, jak to dziala na „wspolzycie”?, serce, joging, sport, zmeczenie.. ??
      ;) , – dobra , – na razie wystarczy , – czekam na „dobra nowine” ;) ))
      m1

    • Witam . palę e-papieroska juz 14 dni , po 28 latach śmierdziuchów . Narazie zajechałam 2 atomizery . Zaliczyłam 1 raz wymioty i urwał mi sie film , ale pewnie procenty miały jakis wpływ .

    • Opiszę istotne wg mnie kwestie:
      „Palę” to od 4 tyg. Kupiony tani niemarkowy zestaw z allegro, taki jakich pełno. Zakup z czystej ciekawości (dałem 114zł za dwa kompletne e-papierosy i 20 kadridży). Realnie wychodzą dwa wkłady dziennie/dawniej paliłem paczkę. Nie radzę się łudzić że jeden starczy, choć możliwe że w „markowych” efajach z kartomizerem będzie lepiej – nie wiem. Przy zakupie liquidów to i tak groszowe sprawy. Tak samo radzę kupić podwójny zestaw, albo przynajmniej dwie baterie – ułatwia to obsługę // bo niespodziewany brak prądu w środku ciężkiego dnia może być demotywujący.
      Przy liquidzie średni dzienny koszt palenia mieści się u mnie między 1zł a 2zł. Sam zakup sprzętu z 20 wkładami na próbę zwrócił się po 11 dniach (bo i tak wypaliłbym tę kwotę w lm-ach a nie kupiłem ani paczki).

      Znajomi (średnia wieku 20lat) nie są krytyczni do tego wynalazku, podchodzą z zainteresowaniem, ktoś tam coś zażartuje ale kompromitujących komentarzy raczej nie słyszę, pewnie dlatego że zdają sobie sprawę ile normalnie palę i że rujnuje to mój skromny studencki budżet. Obecnie „dopalam” dwie-trzy normalne fajki dzienne przy znajomych na ich koszt bo częstują (nie proszę), pewnie bym tego nie robił gdybym chciał rzucić palenie a nie oszczędzić.

      Jak to u mnie działa? Gdzieś po drugim dniu człowiek bez problemu się przestawia. Gdy ma się ochotę na papierosa, myśli się o e-fajce a nie o normalnej, dochodzą myśli „trzeba spalić żeby się chociaż zakup zwrócił”, poza tym nie kupuje się normalnych papierosów bo „k***a znowu dycha w plecy, pier***le to, mam elektryczne źródło nikotyny”. Na prawdę żaden to problem. Nie ma problemu, że e-papieros się nie kończy, bo przy dłuższym zaciąganiu zaczyna się robić nieprzyjemnie w ustach i odchodzi ochota (pewnie również przez zażytą dawkę nikotyny). Łyk wody lub 3min czasu niweluje później te objawy.

      Smakiem na pewno nie zastąpi papierosa. Mnie osobiście strasznie drapie w gardło (nadal, po miesiącu, choć trochę mniej), gdzie znajomi mają znacznie mniejsze negatywne doznania, także jest to indywidualna sprawa. Ale da się przyzwyczaić, nie jest źle.

      Smak wkładów miał być „marlb”, zalatywał jak szisza owocowa, nie miał nic wspólnego z papierosem. Wkłady zużyłem, kupiłem olejek(przy okazji napiszę że te najtańsze wkłady do tanich zestawów bez problemu się „regeneruje” (spinacz, strzykawka, igła), nic się z nimi nie dzieje). Liquid bardziej przypomina już smak papierosa, ale nadal daleko mu do niego. Zapewne wszystko zależy od przypadku i dostawcy, ale nie liczyłbym na cuda. NIE JEST ŹLE.

      Dym nieco szybciej rozpływa się w powietrzu. Przy normalnym „paleniu” jest mniej dymu. Da się zaciągnąć tak, że będzie i więcej niż przy papierosie, ale daje to negatywne doznania smakowo-gardłopodrażnieniowe;). Gdy przy paleniu brakuje mi soczystego dymka, nabieram w usta i puszczam sobie jak przy cygarze i od razu mi lepiej:P.

      Plusy? Można palić wszędzie. Niby „przecież i tak nie zajaram w tramwaju” – okej. Ale we własnym pokoju bez opierdolu rodziców?(bo nie śmierdzi) – czemu nie Trzy buszki przed wejściem do domu? – miodzio. Wdać się w polemikę z SOK-istami na pkp chcących wlepić mandat – dobra rozrywka.

      POLECAM kupić tani zestaw, przekonać się jak to jest. Nawet jak Ci nie podpasuje, pomęczysz się kilka, góra kilkanaście dni (w zależności jaki zestaw kupisz), i na pewno na tym nie stracisz (ani w pieniądzach, ani w zdrowiu), po tym czasie zakup się zwróci.

      POLECAM także dla tych których zniechęca potencjalna krytyka znajomych. U mnie nie ma problemu, a nawet jeśli, to można przyoszczędzić wtedy gdy pali się samemu.

      Osobiście czuję że dzięki e-papierosowi rzucę palenie. Gdzie wcale nie miałem takich założeń kupując ten wynalazek. Po prostu nie ciągnie mnie do normalnych papierosów. Na chwilę obecną jedno i drugie jest dla mnie niedobre, więc wybieram to tańsze, a i mniej szkodliwe przy okazji.
      Nie lękajcie się:P

    • hehe jak niekoorzy z was kupia zestaw e-pamierosa na allegro i narzekaja ze musza wymieniac czesci albo ich drozej wychodzi to sie nie dziwie przed kupnem takiej zabawki najpierw pochodzilem po stoiskach zasiegnolem porad i poczytalem fora. Skusilem sie w koncu na e-papierosa firmy colinss pierwszy wydatek duzy bo ydalem ok 300 zl i tak tyle spokojnie przepalalem w ciagu miesiaca a zwlaszcza jak byla impreza i alkohol palacy wiedza jak wtedy wlancza sie palenie… a teraz kupuje wklady a zaleta taka ze wklad jest razem z atomizerem wiec jest wymieniany za kazdym razem a taki wklad uzupelniam ze 3 do 5 razy i za 80 zł mam jarania caly miesiac… Colinss daje 6 miesiecy gwarancji Polecam

    • Skreta nie da sie zrobic hehe

      Na allegro mozna kupic papierosy bez nikotyny, takie zwykle, analogowe, polecam :D

    • Jeśli chodzi o Pana Bogarta z Casablancki. Tu umarł w sile wieku na raka płuc.

    • A ja Wam powiem tylko tyle: Uważajcie na ten sklep ecigar, który tu już widzę też pospamował w komentarzach. DSE901 może i był dobry… hmm rok temu! Jest to takie samo dziadostwo jak Healt za 30 zł na allegro. Nie wierzycie to zobaczcie na porównywarkę e-papierosów gdzie wypowiadają się osoby palące elektroniczne paierosy http://oceniaj.org

    • Rafał to doradź coś co mnie powali na kolana, ponad rok temu kupiłem pierwszego e-papierosa DSE901 , później szukałem , wydałem sporo kasy na eksperymenty, i nic nie dymi i nie daje smaku tak jak dse, twierdzę tak bo 2 miesiące temu przeprosiłem się z tym modelem, a raczej z jego nową wersją DSE901N i nie zmienię zdania.

    • Jak się orientujesz to e-papieros ma 2 główne części. Najważniejsza jest bateria, żeby była pojemna i działający atomizer. Nie lepiej kupić jakieś INDU? Możesz wtedy palić na jednej baterię cały dzień a do tego wszystkie możliwe atomizery jakie sobie wymyślisz.

    • Do Pana Rafała
      spamuje Pan swoim oceniaj wszędzie gdzie się da krytykując prawie każdą firmę. Śledzę nowy smak życia od bardzo dawna i nie sądziłem że i tu się Pan pojawi.
      Pan chyba nigdy nie posiadał papierosa DSE901 zakupionego w krytykowanej tu przez Pana firmie.
      Ja takowe posiadam i jestem z nich wyjątkowo zadowolony. Zresztą na Pana stronie ten papieros ma o ile dobrze widzę najwyższe oceny.
      Niedługo będzie rok jak nie zapaliłem zwykłego papierosa właśnie dzięki temu DSE. Wg mnie ten elektroniczny papieros pozwolił mi wrócić do zdrowia po pozbyciu się tradycyjnych papierosów. Teraz po prawie roku mogę powiedzieć że przestałem praktycznie całkowicie kaszleć, lepiej czuję smak, doszedłem do odpowiedniej wagi i wiele, wiele innych pozytywnych rzeczy stało się z moim zdrowiem. Wiem że to tylko dzięki temu że przestałem palić tradycyjne papierosy, jednak nigdy bym tego nie zrobił bez właśnie tego DSE901 z krytykowanej przez Pana firmy. Ja jestem.
      Polecane przez Pana przejściówki i inne wynalazki to zabawa może do domu ale nie na wyjście. Przeszedłem bardzo długą drogę po elektronicznych papierosach i paliłem z tego co wiem wszystkie dostępne na rynku, jednak wróciłem do DSE. Wbrew temu co Pan pisze DSE posiadają bardzo dobre atomizery i tak jak tłumaczę od dawna chcesz mieć coś dobrego kupuj oryginalne. Wiem że w wyżej wymienionym sklepie są produkty firmy Farsee która dostarcza papierosy najwyższej jakości. To że Pan się przejechał na podróbce z allegro to już Pana sprawa, a może źle Pan go używał ?
      Pan jako właściciel takiej strony jaką Pan zrobił powinien być całkowicie obiektywny i bezstronny a zachowuje się Pan jak znawca nie bardzo mający pojęcie o temacie.

    • Po pierwsze – nie krytykuje firmy tylko chcę żeby użytkownik miał prawo wyboru. Co do „wspaniałości” atomizerów DSE901 to już może każdy sam ocenić. A po drugie czy Pan posiadał atomizery tego właśnie modelu czyli DSE901 z innej firmy? Na przykład TW lub Casablanki? Bo z wypowiedzi wydaje mi się że nie a są nieporównywalnie lepsze i TAŃSZE!

    • Tak posiadałem atomizery innych firm jednak ze względu na smak podczas palenia nie odpowiadały mi. Awaryjność była taka sama jak produkowanych przez Farsee, atomizery w nowych DSE901N są już całkiem inne i od grudnia uszkodził się tyko jeden (zapomniałem żeby uzupełnić wkład)
      Paliłem już wiele epapierosów i w większości przeszkadzał mi suchy „smak dymu”, brak pewnego napalenia jak ma to miejsce przy tradycyjnych papierosach, z DSE901 nie ma tego problemu, potwierdzają to też moi znajomi.

    • Witam wszystkich ,
      Nazywam się Michał i od 14 miesięcy nie pale :) .

      Początkowo było trudno ale w końcu się udało , mogę jedno powiedzieć że e fajki pomogły mi i to bardzo. Pierwszego e fajka kupiłem na wczasach nad morzem i od tego momentu świat się zmienił.

      Pomyślałem że to dobry sposób na pomoc innym , postanowiłem założyć sklep właśnie z E papierosami. http://www.efajki24.pl

      Od ponad pół roku moi klienci piszą listy że udaje im się rzucić palenie lub ograniczać.

      Dla mnie to sukces że mogę pomagać a przy tym trochę dorabiać.

      Polecam wszystkim
      Michał


    Dyskusje i cytaty na innych stronach: 1

    Dodaj swoją opinię

    Subscribe without commenting