-
O blogu
Dwa lata temu jednym z moich największych pragnień było rzucenie palenia. Papierosy doprowadzały mnie do rozpaczy. Wiele razy próbowałem z tym skończyć, ale zawsze efekt był podobny: sfrustrowany i zniechęcony sięgałem po kolejną paczkę. Miałem coraz większe poczucie winy i coraz mniejsze poczucie własnej wartości. Wkrótce nabrałem przekonania, że nie potrafię tego zrobić. Z bólem powtarzałem sobie, że już chyba do końca życia zdany będę na swój przeklęty nałóg.
A jednak pewnego dnia coś się zmieniło. Pozornie nie wydarzyło się nic szczególnego. Nie przestałem palić i nawet nie uczyniłem żadnego konkretnego postanowienia. Jechałem z pracy do domu i w pewnej chwili poczułem, że jest to możliwe. Poczułem tak potężny ładunek nadziei, że niemal zaparło mi dech. I chociaż nadal paliłem, tamtego dnia chyba po prostu uwierzyłem, że mi się uda.
Właściwa decyzja o rzuceniu palenia przyszła kilka tygodni później. I chociaż pierwsze kroki wydawały mi się niemal szalone, ostatecznie doprowadziły mnie do chwili, w której zrozumiałem, że jestem już człowiekiem niepalącym. Udało mi się. Rzuciłem palenie. Nie bolało to tak, jak to sobie wcześniej wyobrażałem. Przeciwnie, cały proces dostarczał mi codziennie potężną dawkę radości i nadziei. I wiecie co? Moje życie już w okresie rzucania nabrało zupełnie nowej jakości – na nowo poczułem jego bogaty smak.
Od tamtych niezwykłych dni minęło kilkanaście miesięcy. Czas ten należy do wyjątkowych, gdyż razem z odstawieniem papierosów zyskałem poczucie wolności. Jestem wolny – powtarzałem sobie czasami, nie mogąc uwierzyć, że to stało się naprawdę. Zacząłem też zastanawiać się, dlaczego właściwie mi się udało? Przecież wcześniej próbowałem tyle razy i za każdym papierosy wygrywały. „Rzucałem” palenie tak często, że sam siebie zacząłem nieco ironicznie nazywać „ekspertem od rzucania”. Wszystkie te próby były kompletnie nieudane i nieskuteczne.
Jak to się stało, że tym razem zwyciężyłem? Czyżbym odkrył jakąś metodę? Jakiś nieznany mi wcześniej tajemny przepis na zerwanie z nałogiem? Zacząłem to wszystko analizować, krok po kroku, dzień po dniu. Przeczytałem wiele książek o paleniu, o uzależnieniach i o działaniu naszego umysłu. Powoli zacząłem rozumieć, co spowodowało, że wreszcie udało mi się raz na zawsze pozbyć papierosów.
Niniejszy blog powstał z myślą o tych wszystkich, którzy chcieliby rzucić palenie albo są już w trakcie. Nie chcę nikogo namawiać, przedstawiać argumentów i przypominać o konsekwencjach palenia. Nie traktujmy palących jak niczego nieświadomych dzieci. Badania dowodzą, że większość palaczy pragnie rzucić palenie. Spora część przynajmniej raz podejmuje próbę uwolnienia się od nałogu. Niestety, najczęściej próby te kończą się niepowodzeniem.
Dlaczego trwałe rzucić palenie udaje się stosunkowo niewielu? Co jest głównym problemem? Nie sądzę, aby chodziło tutaj o brak chęci czy motywacji. Palacze mają jej całkiem sporo – wiem to z doświadczenia. Gdzie zatem szukać odpowiedzi? Co powoduje, że po jakimś czasie – nawet po roku – ludzie wracają do palenia? Co zrobić, aby naprawdę uwolnić się od papierosów?
Pragnę podzielić się własnymi doświadczeniami i przemyśleniami na ten temat. Swoje spostrzeżenia staram się weryfikować i konfrontować ze współczesną wiedzą z zakresu psychologii czy innych nauk o człowieku i jego funkcjonowaniu (chociażby neurobiologii). Jeżeli komuś ten blog pomoże w wytrwaniu na ścieżce do wolności z nawiązką spełni swoje zadanie.
Powodzenia!




Najnowsze komentarze