Poczuj wolność wyboru. Poczuj smak życia!
ikona RSS ikona email Ikona domowa
  • Niespieszny koniec lata

    Data publikacji: 24/08/2009 Rem Skomentuj
    Niespieszny koniec lata
    Na naszych oczach kolejny sezon ogórkowy przechodzi do historii. Ostatni tydzień sierpnia to powroty z urlopów i wakacji, centra handlowe pęczniejące od artykułów szkolnych i ludzi oraz rodząca się gdzieś na krańcach świadomości nostalgia – jak to, czy to już naprawdę koniec lata?

    Zanim w prasie kolorowej pojawią się artykuły, jak przeciwdziałać pourlopowej depresji, czeka nas jeszcze jeden, ostatni tydzień sierpnia. Tak sobie pomyślałem, że warto go wykorzystać na jako takie zaplanowanie przyszłości. Czy macie już swój plan na wrzesień, plan na jesień, czy wręcz plan na resztę tegorocznego roku?

    Większość ludzi nigdy niczego nie planuje. Owszem, zazwyczaj mamy gdzieś w świadomości listę rzeczy do zrobienia, najczęściej tych bieżących, rzadziej długofalowych, ale tak naprawdę trudno to nazwać jakimś konkretnym, przemyślanym drogowskazem dla nas samych. Kiedy ostatnio rozmawiałem z pewną osobą o planowaniu, ta odparła mi, że życie z ołówkiem w ręku wydaje się nie tylko mało ekscytujące, ale wręcz przytłacza. Czy nie lepiej po prostu cieszyć się teraźniejszością i nie zastanawiać specjalnie nad tym, co będziemy robić za miesiąc, kwartał czy rok?

    Przyznam, że takie myślenie jest mi dość bliskie – sama koncepcja prowadzenia terminarza zawsze wywoływała we mnie uczucie zniechęcenia. Z drugiej strony argumenty tych, którzy zwykli planować swoje poczynania, wydają się przekonywujące – rozsądny program na przyszłość daje poczucie kontroli nad własnym życiem, nie mówiąc już o okazji do uporządkowania wielu spraw. Kogo więc posłuchać?

    Jedno wiem na pewno – warto wiedzieć, co chce się zrobić. Ostatni tydzień lata będzie dla mnie okresem przejścia od wiejskiego wyciszenia i spokoju ducha do znacznie szybszego życia w dużym, na pozór bezdusznym mieście. Na pewno postaram się, aby był to tydzień niespieszny, za to odrobinę refleksyjny. Przygotowując się duchowo na jesień spróbuję też sformułować swój własny plan.

    Jak ktoś powiedział, cele to marzenia z terminem wykonania. Zatem może koniec tego lata to dobry czas, aby zająć się swoimi marzeniami?